Ja, będąc jeszcze małą gówniarą (no dobra, mam dopiero 15.. no dobrze, 14 lat) miałam tych idoli sporo, i o dziwo do niektórych z nich nadal żywię sympatię, chociaż nie tak, jak kilka/kilkanaście lat temu.
Teraz media mają na nas wielki wpływ i czasem nawet zmuszają nas do adoracji danej sławnej osoby.
*kurcze, Kamila, miało być bez trudnych słów, nie piszesz wypracowania*
Notka dzisiaj o moich idolach, więc pozwólcie że trochę wam o nich powiem :)
DESTINY HOPE CYRUS
Miley kocham odkąd pamiętam (czyli od 2006-2007 roku)
Zawsze była dla mnie wzorem do naśladowania, inspiracją, nie tylko jeśli chodzi o modę, ale o wartości jakie przekazywała. Pomimo tego, że ostatnio "zmieniła się", to nadal jest dla mnie wzorem. Dzięki niej moje życie nabrało koloru.
DEMETRIA DEVONNE LOVATO
Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że Demi uratowała moje życie. Jest dla mnie wzorem, gdyby nie ona, nie poradziłabym sobie z przykrościami w szkole - i nie mam tu na myśli zwykłego przezywania, bo przez to nie miałabym myśli samobójczych.
Dzięki niej wiem, że nie warto się kaleczyć, że wszystko będzie dobrze, nic nie dzieje się bez powodu.
A wy? Jakich macie idoli?
~ Kisses, K




Świetny blog <3 bardzo mi się podoba na pewno będę wpadać tu częściej.
OdpowiedzUsuńObserwujemy? Jak tak do daj znać (zawsze się odwdzięczam) :)
Zapraszam http://aloohaparadise.blogspot.com/